Co dobry Doradca ds. Sprzedaży mieć powinien?

co dobry doradca ds sprzedaży mieć powienienNie każdy sprawdzi się w zawodzie Handlowca. Realizacja wyznaczonych celów, a dokładniej rzecz biorąc wypracowanie targetu na określonym poziomie, wymaga nie lada sztuki i posiadania określonych predyspozycji i umiejętności. Dobrego Doradcę ds. Sprzedaży musi cechować kilka kluczowych elementów, które są niezbędne do efektywnego wykonywania swojego zawodu.

Najważniejsze z nich to:

Komunikatywność, umiejętność budowania relacji i nastawienie na Klienta. Swoisty rodzaj empatii, zaangażowanie, dbałość o wysoką jakość obsługi, umiejętność stworzenia przyjaznej atmosfery, która sprzyja dobrej komunikacji – to wszystko owocuje nawiązaniem i utrzymaniem trwałych relacji z klientami i wypracowania pewnego rodzaju lojalności.

Wiedza o produkcie i profesjonalizm. Dobrze przygotowany Handlowiec posiada szczegółową wiedzę na temat oferowanych przez siebie usług czy produktów. Posiada rzeczowe argumenty, służy radą i pomocą, potrafi odpowiedzieć na każde pytanie dotyczące przedmiotu rozmowy.

Wytrwałość i cierpliwość. Praca w sprzedaży nie jest łatwa, często wymaga długiego procesu. Zdarzają się także tzw. „trudni klienci” do których trzeba umiejętnie podejść i z dużą dozą spokoju i cierpliwości prowadzić z nimi rozmowy handlowe.

Orientacja na cel. Determinacja w działaniu, odpowiednia motywacja do pracy i pewność siebie prowadzą do osiągnięcia założonych celów i realizacji określonych zadań.

Pozytywne nastawienie i odporność na stres. Sprzedawca pełen optymizmu zaraża pozytywną energią także innych. Łatwiej nawiązuje relacje, potrafi załagodzić konfliktowe sytuacje i zapanować nad emocjami w trudnych, stresujących momentach.

Roczek synka

b98Najlepszym elementem dzisiejszego czwartku jest to, że dla mnie ten czwartek jest tak naprawdę piątkiem, bo jutro mam wolne i nie będzie mnie w pracy. W sobotę mój synek ma imprezę roczkową i w związku z tym postanowiłem wziąć sobie dzień wolny, by móc wszystko odpowiednio zorganizować. Wiadomo, że głównym organizatorem całej tej imprezy jest moja żona, jednak ja, jako dumny ojciec muszę pomóc w „męskich rzeczach” czyli zająć się logistyką. Jutro trzeba pojechać na zakupy, odebrać tort, poustawiać stoły i zrobić wiele innych, ważnych rzeczy. Gdybym miał to wszystko zostawić na sobotę to na pewno nie wystarczyłoby mi czasu. W sobotę od rana na pewno w domu będzie prawdziwe szaleństwo. Trzeba będzie wszystko pozapinać na ostatni guzik, przygotować, żeby było ładne. Żona postarała się o wspaniałe dekoracje i przemyślała całą imprezę w najdrobniejszych szczegółach. Mam nadzieję, że wszystko uda się super i będzie zadowolona.

Naszemu synkowi nie potrzeba za wiele do szczęścia. Wystarczy, że jest jedzenie, trochę zabawek i mnóstwo zamieszania dookoła, a Ignacy już jest wniebowzięty. Jego za bardzo nie obchodzi czy dekoracje będą do siebie pasować i czy tort na pewno będzie wyglądał tak, jak powinien. Ja jestem przekonany, że wszystko uda się wyśmienicie. Nie ma wyboru, bo moja żona w innym przypadku oszaleje.

Złamane serce

Ze względu na sytuację, która miała miejsce kilka tygodni temu do tej pory czuję się jakbym był na lekkim kacu – mocno odbija mi się rzeczywistością, zawiedzionymi nadziejami i tym, jak zostałem potraktowany. Cóż, można powiedzieć, ze karma w końcu do mnie wróciła i wiele osób będzie się cieszyło z mojego nieszczęścia, ale mi wcale do śmiechu nie jest.

q99bPrzez wiele lat uchodziłem za faceta, który może mieć prawie każdą kobietę. Nic nie poradzę, że dziewczyny lgnęły do mnie jak ćmy do światła – mając do wyboru duże rzesze zainteresowanych mną kobiet często zdarzało mi się zmieniać dziewczyny. Zraniłem pewnie nie jedną, zresztą wiele otwarcie mówiło mi o swoich uczuciach i tym, jakim według nich jestem łajdakiem. Nigdy się nie zakochałem, więc sam uczucia innych traktowałem niezbyt poważnie.

Wszystko zmieniło się parę miesięcy temu, gdy na imprezie firmowej poznałem Tatianę. Tatiana, podobnie jak ja pracowała jako doradca ds. sprzedaży Tarnowskie Góry, tyle, że w innej korporacji. To było jak strzała amora – w Tatianie zakochałem się od razu i niemal na zabój. Nie wiedziałem co się ze mną dzieje, wpatrzony byłem w nią jak w obrazek. Na tyle mocno się zaangażowałem, że zacząłem już nawet planować nasze wesele.

Niestety, Tatiana nie miała wobec mnie poważnych planów. Gdy zauważyła moje zaangażowanie szybko zakończyła związek, a ja zostałem ze złamanym sercem. Teraz wiem jak czują się skrzywdzone przeze mnie dziewczyny.

Rodziny się nie wybiera

????????????????????????????????????????????????????????Znacie powiedzenie, że ktoś ma węża w kieszeni? Na pewno tak i na pewno dokładnie wiecie o co w nim chodzi. Zrozumiecie więc jakim człowiekiem jest mój brat, doradca ds. sprzedaży Ełk, jeśli powiem, że ten facet ma węża w kieszeni. Ze względu na to, że to mój brat, bardzo chciałabym powiedzieć, że jest najwspanialszym, najhojniejszym i najsympatyczniejszym człowiekiem jakiego znam. Każdy chciałby mieć cudowne rodzeństwo, z którego mógłby być dumnym, jednak nie każdy ma takie szczęście.

Mój brat już od najmłodszych lat był bardzo trudnym dzieckiem. Byłam i jestem jego starszą siostrą, więc całkiem dobrze pamiętam jego okres dorastania, nerwy, bunty i problemy. Michał zawsze był wielkim pieniążkiem, dla którego ogromne znaczenie miały dobra materialne. Gdy dostawaliśmy od rodziców prezenty na urodziny czy gwiazdkę, jemu zawsze było mało, czegoś mu brakowało i coś nie było takie, jakie sobie wymarzył. Zadowolić Michała było i jest trudno.

Teraz, jako dorosły facet jest jeszcze gorszy, niż był jako dziecko. Jest ogromnie zachłanny i patrzy przede wszystkim na pieniądze. Na mnie zawsze spoglądał z góry, ale teraz czuje się o wiele lepszy ode mnie, bo on pracuje jako doradca ds. sprzedaży i zarabia mnóstwo pieniędzy, podczas gdy ja obsługuję kasę w jednym z supermarketów i co miesiąc na moje konto wpływa zaledwie 1,5 zł. Kocham swojego brata, bo tak trzeba, ale wcale go nie lubię. Szkoda, że Michał nie jest inny.

Rozmowa z przyjaciółką

Dosłownie przed dwoma minutami skończyłam rozmawiać z moją przyjaciółką, Baśką, która zadzwoniła do mnie dwie godziny temu i przez bite 120 minut gadała mi o tym, że dostała się do pracy na stanowisko doradcy ds. sprzedaży, z czego się bardzo cieszy, jednak nie wie czy jest to praca dla niej czy nie, doradca ds. sprzedaży Opole. Przez dwie godziny słuchałam o wszystkich za i przeciw, o jej obawach, nadziejach, problemach i oczekiwaniach. Od czasu do czasu udało mi się wtrącić jakieś małe „mhm” i „aha”, jednak przez 99% czasu to Baśka była osobą aktywną w tej rozmowie.

8Przyznam, że po pewnym czasie znudziło mi się słuchanie w kółko tych samych argumentów i rozważań, dlatego włączyłam ją na głośnomówiący, a sama zajęłam się przygotowywaniem obiadu dla swojej rodziny. Baśka gadała, ja potakiwałam i jednocześnie obierałam ziemniaki i smażyłam kotlety, dlatego obie byłyśmy zadowolone. Baśka – bo mogła się wygadać i znaleźć we mnie wsparcie, ja, bo pomogłam przyjaciółce i jednocześnie uszykowałam obiad.

Ja z tej rozmowy nie wyniosłam nic ciekawego, bo całe gadanie dotyczyło wyłącznie Basinej pracy. Dobrze, że pozostałe nasze rozmowy nie są takie same, bo na pewno bym się z Basią nie przyjaźniła. Jak znam życie przyjaciółka zaraz zadzwoni po raz drugi, tym razem z pytaniem co u mnie. Teraz to ja będę stroną aktywną w snuciu opowieści.

Lep na muchy

7Mówi się, że za mundurem panny sznurem i choć to powiedzenie może być od czasu do czasu prawdziwe, to moje doświadczenie życiowe pokazuje, że wcale nie trzeba mieć munduru, by kobiety za tobą szalały. Wystarczy wziąć pod uwagę jednego z naszych firmowych doradców ds. sprzedaży. Eryk, doradca ds. sprzedaży Lublin, nigdy nie przyszedł do pracy w niczym, co w jakikolwiek sposób przypominałoby wojskowy mundur, a dziewczyny lecą do niego jak ćmy do światła. Wystarczy, że Eryk pokaże się w biurze, a już obok jego stolika zaczynają się kręcić wszystkie pracownice naszego działu. Niby przez przypadek przejdą obok niego, zagadają, pośmieją się i pójdą dalej. Niby nic dziwnego, gdyby nie fakt, że żaden inny mężczyzna z działu sprzedaży nie jest obskakiwany przez tyle kobiet naraz i przy żadnym dziewczyny nie zatrzymują się tak często.

Eryk może się podobać kobietom, bo ma wszystkie cechy prawdziwego samca. Trochę dziwnie brzmi to w moim wykonaniu, ale tak powiedziała mi moja dziewczyna, która miała okazję poznać Eryka. Eryk jest wysoki, dobrze zbudowany i bardzo przystojny. Kobiety, widząc jego atrakcyjny wygląd od razu oceniają jego przydatność jako reproduktora i nadzieję na przedłużenie gatunku. To też nie brzmi za dobrze, ale jedynie powtarzam słowa mojej dziewczyny. Tak więc każda kobieta widząc Eryka od razu wyobraża sobie swoje cudowne, piękne i wysportowane dzieci, jakie mogłaby mieć z tym mężczyzną. Psychika kobiet jest jedna prosta.

Nagła depresja

Od kiedy moja starsza siostra straciła pracę doradcy ds. sprzedaży, czyli mniej więcej od dwóch tygodni, Lidka całymi dniami przesiaduje w swoim pokoju i w ogóle nie wychodzi na zewnątrz. Nie wiem co jej się stało, bo przecież nawet tej pracy nie lubiła. Powtarzała w kółko, że denerwuje ją kierownik i praca jest niewdzięczna. Sama zastanawiała się czy nie odejść z firmy, jednak jej pracodawca wyprzedził jej plany i sam zatroszczył się o zwolnienie Lidki.

4Na początku jej odosobnienia myślałam, że jest to jedynie przejściowy stan, po którym zaraz nie będzie śladu. Lidka nigdy nie potrafiła się smucić dłużej niż dwa-trzy dni. Po tym czasie zawsze wracała do swojej normalnej, wesołej natury. Tym razem depresja Lidki nie opuściła jej ani po trzech dniach, ani do tej pory. To, co kiedyś wydawało mi się głupie i dziecinne w zachowaniu Lidki teraz nagle stało się czymś strasznym i przerażającym. Nie mam zielonego pojęcia co dzieje się w głowie mojej siostry i jak ją z tego wyciągnąć. Rodzice są równie przerażeni jak ja i już nawet zadzwonili do zaprzyjaźnionej pani psycholog z prośbą o poradę. Lidka niby uczestniczy w życiu rodzinnym – jada z nami posiłki i siedzi wieczorem przed telewizorem, jednak w tym wszystkim jest jakaś zamknięta. Poza godzinami wspólnego relaksu siedzi zamknięta w pokoju i w ogóle z niego nie wychodzi. Czy to jest normalne? Na pewno nie. W jej pracy musiało się wydarzyć coś bardzo złego, bo nie wierzę, że Lidkę tak bardzo przybił fakt utraty nielubianej posady, doradca ds. sprzedaży Radom.

Inna opcja

Gdy po raz pierwszy usłyszałam, że jedna z moich koleżanek ze szkoły średniej wyprowadziła się z naszej niewielkiej miejscowości do Tarnowa i tam podjęła pracę w branży sprzedażowej, byłam w tak wielkim szoku, że w ogóle nie uwierzyłam w prawdziwość zasłyszanych informacji. Wiktoria w szkole cały czas opowiadała tylko o tym, jak to od razu po zdaniu matury wyjdzie za mąż za swojego chłopaka, zbuduje sobie mały domek za pieniądze jego rodziców i będzie żyła jak królowa. Takie były jej marzenia, a jej ówczesny chłopak chyba w pełni je podzielał. Gdyby tak nie było nie oświadczyłby się Wiki w trzeciej klasie liceum, a ta nie przyjęłaby tych oświadczyn i nie paradowała z pierścionkiem zaręczynowym jak jakaś ważna diwa.

29Jak widać, nadzieje Wiktorii musiały chyba ulec niemałej zmianie, skoro ze ślubu nic nie wynikło (tak przynajmniej twierdzi moja sąsiadka), zaręczyny zostały zerwane, a Wiki musiała wyjechać z miasta za pracą. Pracę w dziale sprzedaży załatwił jej podobno jakiś znajomy z Tarnowa, który w tej samej firmie jest menadżerem. Teraz Wiki pracuje więc jako doradca ds. sprzedaży Tarnów i jest zupełnie inną osobą niż w liceum.

Sami widzicie więc, że nie ma co patrzeć na obietnice składane w czasach szkoły średniej, bo nieczęsto ulegają one spełnieniu. Większość zapomina o nich już po kilku tygodniach, nie przejmując się konsekwencjami.

Pierwsza rozmowa z klientem

Sprzedaż jest rodzajem umowy wymagającej do swojego istnienia dwóch stron umowy: sprzedającego i nabywcy oraz dóbr, które się wzajemnie między sobą wymienia. Przykładowo, doradca ds. sprzedaży Warszawa sprzedaje klientowi telewizor, za który ten płaci zgromadzonymi na koncie środkami finansowymi. Aby w ogóle można mówić o sprzedaży, doradca musi zainteresować danego klienta polecanym przez siebie produktem. Do tego niezbędne jest nawiązanie kontaktu, a więc odbycie pierwszego kontaktu z potencjalnym klientem.

30Zanim doradca wykona pierwszy telefon powinien zebrać jak najwięcej informacji na temat danego klienta. To zagwarantuje lepsze poznanie osobowości klienta i jego ewentualnych potrzeb. Na początku rozmowy należy przedstawić się, wyraźnie wymówić swoje imię i nazwisko oraz nazwę firmy, dla której doradca pracuje. Wszystko to należy zrobić żywym i energicznym głosem, by uniknąć zanudzenia rozmówcy.

Dobrym sposobem na zlikwidowanie anonimowości i zmniejszenie dystansu z klientem będzie nawiązanie do jakiegoś wspólnego tematu – wspólnego znajomego, znajomości firmy klienta z targów lub czegoś podobnego. Robić to należy zawsze, gdy jest to możliwe. W rozmowie telefonicznej nie należy opowiadać zbyt wiele o danym produkcie – o nim dowie się klient na spotkaniu i prezentacji. Celem rozmowy jest natomiast zainteresowanie klienta swoimi usługami i ofertą produktową prezentowaną przez doradcę. Sprzedawca powinien pamiętać, by w swoich wypowiedziach nie był uparty czy zbyt nachalny. Przymus na nikogo nie działa zbyt dobrze.

Sposób na faceta

Każdego dnia coraz intensywniej próbuję zwrócić na siebie uwagę nowego doradcy ds. sprzedaży zatrudnionego w naszej firmie, jednak im bardziej się staram, tym Darek coraz mniejszą zwraca na mnie uwagę. Podczas naszego pierwszego spotkania wyglądałam fatalnie – miałam na sobie akurat za dużą bluzkę koszulową, którą w pośpiechu zarzuciłam na siebie rano, a dodatkowo nie miałam na buzi ani dekagramu makijażu. Tego ranka wstałam za późno i przez makijaż mogłabym się nie wyrobić na autobus. Gdybym wiedziała, że akurat tego dnia zjawi się w pracy Darek, to wolałabym zjawić się w firmie dwie godziny później, pięknie ubrana i umalowana.

33Niestety, pierwsze wrażenie najbardziej się liczy i to pierwsze wrażenie zepsułam. Od kiedy Darek znalazł się w naszej firmie, czyli od czterech dni wstaję wcześniej niż zwykle, by w poranne przygotowania do pracy włożyć jeszcze więcej wysiłku. Do tej pory wystarczało mi 40 minut porannego „upiększania się”, a teraz poświęcam na to prawie 1,5 godziny! Gdyby ten chłopak wiedział ile wysiłku wkładam w strojenie się dla niego, na pewno zwróciłby na mnie nieco więcej uwagi.

Eleganckie ubrania i perfekcyjny makijaż powinny odwalić kawał dobrej roboty, jednak nie w przypadku Darka. Darek jest dla mnie miły i sympatyczny, jednak nic ponad to. Cały czas siedzi z nosem utkwionym w komputerze lub wisi na słuchawce telefonicznej, doradca ds. sprzedaży Ruda Śląska. Jak ja mam do niego dotrzeć?