Informacja to podstawa

18Po naszym wrocławskim dziale sprzedażowym krążą plotki, że od przyszłego tygodnia ma do nas dołączyć jakiś nowy doradca ds. sprzedaży Wrocław. Plotki odnośnie zatrudnienia nowych pracowników są u nas zjawiskiem nietypowym, bo jeśli nasz zespół miał zostać powiększony, zawsze dowiadywaliśmy się o tym oficjalnym kanałem i to na dużo wcześniej niż zaledwie tydzień. Skoro do tej pory kierownik działu nie powiedział nic na temat nowego pracownika to pewnie są to zwykłe, niepotwierdzone niczym domniemywania i przewidywania. Ktoś usłyszał coś, czego dokładnie nie zrozumiał, czego nie zrozumiał to sobie dopowiedział i takim sposobem doszliśmy do tego, że całe biuro aż huczy od domysłów dotyczących nowego pracownika.

Jeśli jednak okaże się, że z początkiem nowego tygodnia w naszym biurze pracę rozpocznie nowy doradca sprzedażowy, będę szczerze zdziwiony i równie szczerze zbulwersowany zachowaniem kierownika i tym, że ani słowem nie pisnął na temat nowego kolegi lub koleżanki. Pewnie w większości firm przyjęło się, że o nowych współpracownikach sprzedawcy dowiadują się tego samego dnia, w którym tamci rozpoczynają wypełnianie swoich obowiązków, jednak u nas panuje przeświadczenie, że pracownik dobrze doinformowany jest pracownikiem dobrze pracującym. Informacja w naszej firmie jest podstawą wszelkich podstaw. To dlatego na 80% jestem przekonany, że żadnego nowego pracownika nie ma i na razie nie będzie.

Ocena pracowników

15100% wypełnianie swoich codziennych obowiązków w pracy doradcy ds. sprzedaży nie zawsze jest możliwe, bo jak wiadomo, w ciągu miesiąca, a nawet jednego tygodnia możemy mieć różny nastrój, różny zapał do pracy i różną werwę. To, co wydawało nam się nie do zrealizowania we wtorek może okazać się całkiem realne w czwartek, kiedy to jesteśmy w dobrym humorze i mamy wrażenie, że tego dnia możemy góry przenosić. Ocena efektywności pracy danego sprzedawcy polega więc nie tylko na wyrywkowym sprawdzaniu wyników danego pracownika, a również na szerszej analizie jego pracy w dłuższym okresie pracy. Chcąc kontrolować pojedyncze, przypadkowo rozsiane po kalendarzu dni może się zdarzyć sytuacja, że w przypadku świetnego pracownika trafimy akurat na tych kilka chwil, w których jego forma spada. Przykładowo, pan X jest świetnym doradcą przez 200 dni w roku, natomiast przez 10 ma bardzo zły humor i nie robi praktycznie nic. Czy w takim wypadku możemy określić efektywność pana X jedynie na podstawie tych gorszych dni? Oczywiście, że nie.

Jako dobry kierownik działu sprzedaży dobrze wiem jak oceniać moich pracowników i jak motywować ich do pracy, doradca ds. sprzedaży Chorzów. Wszystkich swoich podwładnych staram się traktować jednakowo i rozumieć, że danego dnia mogą mieć nieco gorsze wyniki, bo akurat coś im tam nie wyszło. Ważne, żeby w ogólnym rozrachunku efektywność ich pracy kształtowała się na poziomie odpowiednim. No sami powiedzcie – czy nie jestem kierownikiem idealnym?