Jak dobrze wykorzystać język korzyści?

jak dobrze wykorzystać język korzyściKażdy kto pracował, bądź pracuje w sprzedaży z pewnością zetknął się z określeniem „język korzyści”. Czym jest język korzyści? Kiedy go stosować? W jaki sposób? W dzisiejszym poście postaram się pokrótce nakreślić najważniejsze elementy tej techniki sprzedaży.

Co to jest język korzyści?

Zacznijmy od tego, czym język korzyści nie jest – absolutnie nie jest językiem cech i zalet produktu. Jest pewnego rodzaju techniką perswazji skupiającej się na korzyściach płynących z nabycia określonego towaru/usługi dla konkretnego nabywcy. Pokazuje klientowi „co z tego będzie miał?”, „jakie osiągnie korzyści?”. Oczywiście każdy z nas ma różne potrzeby, każda sytuacja jest inna, więc dla każdego „korzyścią” będzie coś odmiennego.

Kiedy i w jaki sposób stosować język korzyści?

Zasada numer jeden: Zanim w ogóle zastosujemy język korzyści, musimy przeprowadzić diagnozę potrzeb, bo tylko w ten sposób dowiemy się co dla konkretnego klienta jest najważniejsze, czego w ogóle potrzebuje.

Zasada numer dwa: Operując językiem korzyści opieraj się na modelu: Cecha-Zaleta-Korzyść.

Musimy również pamiętać o tym, że nie należy zasypywać klienta korzyściami. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że w natłoku informacji nie wyłapie tej konkretnej dla siebie korzyści, która jest dla niego najważniejsza.

Trzeba mieć talent

w99Skuteczne doradztwo handlowe wymaga od pracownika szeregu cech, które zmaksymalizują otrzymywane wyniki sprzedażowe. Jak w każdym zawodzie, tak i w zawodzie doradcy ds. sprzedaży Zgierz, należy posiadać odpowiednie predyspozycje i umiejętności by osiągnąć sukces. Są ludzie, którzy rodzą się z naturalnymi predyspozycjami do sprzedaży, inni z kolei przez lata kształcą w sobie umiejętności negocjacyjne, komunikatywność i techniki sprzedażowe. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że umiejętności te bardzo trudno w sobie wykształcić, jednak przy odrobinie chęci i dużym zaangażowaniu nic nie jest niemożliwe.

Zarządzając biurem sprzedażowym i czuwając nad pracą kilku doradców ds. sprzedaży mam szansę poobserwować poszczególne typy charakterów i ich zmagania z codziennymi obowiązkami. Każdemu z osobna idzie bardzo dobrze, choć różni pracownicy różnie podchodzą do swoich zadań. Jedni są bardziej uporządkowani, innym lepiej pracuje się w chaosie. Jedni preferują kontakt telefoniczny z klientami, a ci drudzy wolą porozmawiać w cztery oczy.

Oczywiście mam swojego faworyta, który moim zdaniem skupia w sobie wszystkie cechy dobrego doradcy sprzedażowego, jednak doceniam również pracę innych osób. Myślę, że mam świetny zespół sprzedażowy.

Pierwsza rozmowa z klientem

Sprzedaż jest rodzajem umowy wymagającej do swojego istnienia dwóch stron umowy: sprzedającego i nabywcy oraz dóbr, które się wzajemnie między sobą wymienia. Przykładowo, doradca ds. sprzedaży Warszawa sprzedaje klientowi telewizor, za który ten płaci zgromadzonymi na koncie środkami finansowymi. Aby w ogóle można mówić o sprzedaży, doradca musi zainteresować danego klienta polecanym przez siebie produktem. Do tego niezbędne jest nawiązanie kontaktu, a więc odbycie pierwszego kontaktu z potencjalnym klientem.

30Zanim doradca wykona pierwszy telefon powinien zebrać jak najwięcej informacji na temat danego klienta. To zagwarantuje lepsze poznanie osobowości klienta i jego ewentualnych potrzeb. Na początku rozmowy należy przedstawić się, wyraźnie wymówić swoje imię i nazwisko oraz nazwę firmy, dla której doradca pracuje. Wszystko to należy zrobić żywym i energicznym głosem, by uniknąć zanudzenia rozmówcy.

Dobrym sposobem na zlikwidowanie anonimowości i zmniejszenie dystansu z klientem będzie nawiązanie do jakiegoś wspólnego tematu – wspólnego znajomego, znajomości firmy klienta z targów lub czegoś podobnego. Robić to należy zawsze, gdy jest to możliwe. W rozmowie telefonicznej nie należy opowiadać zbyt wiele o danym produkcie – o nim dowie się klient na spotkaniu i prezentacji. Celem rozmowy jest natomiast zainteresowanie klienta swoimi usługami i ofertą produktową prezentowaną przez doradcę. Sprzedawca powinien pamiętać, by w swoich wypowiedziach nie był uparty czy zbyt nachalny. Przymus na nikogo nie działa zbyt dobrze.

Co nam mówi ciało

31Mowa ciała jest niezmiernie ważnym elementem w kontakcie z klientem. Jak się jednak okazuje, nie każdy doradca ds. sprzedaży Płock jest w stanie dobrze zinterpretować zachowanie klienta czy odczytać jego gesty i wyrazy twarzy, co bardzo często prowadzi do niezrozumienia i nadinterpretacji.

Jak pokazują badania, komunikacja werbalna stanowi zaledwie 10% procesu komunikacyjnego, 30% to modulacja głosu, a pozostałe 60% przypada na mowę ciała. W codziennej pracy z klientem warto się zatem postarać o poprawę mowy ciała i naukę odpowiedniego jej odczytywania. Jeśli jesteś doradcą ds. sprzedaży czy innym specjalistą związanym z oferowaniem produktów i usług pamiętaj o następujących zasadach:

W trakcie spotkania z klientem spróbuj dostosować mowę ciała do swojego rozmówcy. Ludzie czują się komfortowo z osobami, które są do nich podobne, albo przynajmniej sprawiają takie wrażenie. Postaraj się, by proces komunikacji przebiegał harmonijnie, a klient czuł się zrelaksowany na tyle, na ile pozwalają na to okoliczności.

Rozmawiając z klientem pamiętaj również o zachowaniu odpowiedniego dystansu. Nie każdy jest osobą bezpośrednią i otwartą, dlatego wszelkie próby klepnięcia w ramię czy zadania pytania niezwiązanego z tematem spotkania mogą się spotkać z chłodnym milczeniem i poczuciem osaczenia. Dla rozmów biznesowych odległością optymalną dla stanowisk doradcy i klienta jest 1,5 – 2,0 metry.