Teraz będzie lepiej

Dobrze, że styczeń już się skończył i dzisiaj po południu przyjdzie moja wypłata. Chyba po raz pierwszy zdarzyło się, żebym na koniec miesiąca nie miał w zapasie ani jednej stówki i musiał żyć najoszczędniej jak się da. W ten weekend znajomi chcieli się wspólnie wybrać do kina, ale ja zrezygnowałem. Nie stać mnie było nawet na bilet i popcorn dla siebie. Ostatnie dwadzieścia złotych musiałem zostawić sobie na jedzenie, bo inaczej musiałbym głodować.

z99Na szczęście dzisiaj mamy Matki Boskiej Pieniężnej, a to oznacza, że będę mógł kupić sobie do jedzenia wreszcie to, na co mam ochotę, a nie to, co jest najtańsze. Przez ostatnich kilka dni na śniadania jadłem parówki, na obiady zupki chińskie i kanapki, a na kolacje makaron z jajkiem lub coś podobnego. Ledwo na tym przeżyłem, ale musiałem. Dziś wieczorem wybiorę się do ulubionej japońskiej knajpki i zamówię sobie ulubiony zestaw sushi. Gdy tylko tym pomyślę, to od razu jestem głodny!

W pracy doradcy ds. sprzedaży Grudziądz zarobki zależą od efektywności pracy, liczby pozyskanych klientów i sprzedaży. W grudniu przez ponad połowę miesiąca byłem na urlopie, dlatego nie wyrobiłem normy i w styczniu nie dostałem premii. Cały styczeń przeżyłem za zaledwie 1500 zł miesięcznie, przy czym 700 złotych musiałem zapłacić za wynajmowane mieszkanie. Nie wiem jak tego dokonałem, zwłaszcza, że na początku miesiąca trochę poszalałem.

W tym miesiącu będzie lepiej, bo w styczniu znacznie przekroczyłem swoje plany sprzedażowe, więc zarobię więcej pieniążków. Styczeń był bardzo kiepski pod względem finansowym, ale za to luty będzie boski!

Trzeba mieć talent

w99Skuteczne doradztwo handlowe wymaga od pracownika szeregu cech, które zmaksymalizują otrzymywane wyniki sprzedażowe. Jak w każdym zawodzie, tak i w zawodzie doradcy ds. sprzedaży Zgierz, należy posiadać odpowiednie predyspozycje i umiejętności by osiągnąć sukces. Są ludzie, którzy rodzą się z naturalnymi predyspozycjami do sprzedaży, inni z kolei przez lata kształcą w sobie umiejętności negocjacyjne, komunikatywność i techniki sprzedażowe. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że umiejętności te bardzo trudno w sobie wykształcić, jednak przy odrobinie chęci i dużym zaangażowaniu nic nie jest niemożliwe.

Zarządzając biurem sprzedażowym i czuwając nad pracą kilku doradców ds. sprzedaży mam szansę poobserwować poszczególne typy charakterów i ich zmagania z codziennymi obowiązkami. Każdemu z osobna idzie bardzo dobrze, choć różni pracownicy różnie podchodzą do swoich zadań. Jedni są bardziej uporządkowani, innym lepiej pracuje się w chaosie. Jedni preferują kontakt telefoniczny z klientami, a ci drudzy wolą porozmawiać w cztery oczy.

Oczywiście mam swojego faworyta, który moim zdaniem skupia w sobie wszystkie cechy dobrego doradcy sprzedażowego, jednak doceniam również pracę innych osób. Myślę, że mam świetny zespół sprzedażowy.

Poniedziałek we wtorek

a99Zazwyczaj w poniedziałki pracuje mi się dość kiepsko, bo nie mogę odnaleźć się po weekendzie, jednak akurat w tym tygodniu poniedziałek był zadziwiająco dobry, przyjemny i owocny. Pozyskałem kilku dużych klientów, sprzedałem paręnaście usług i przybliżyłem się do realizacji swoich planów sprzedażowych. Co więcej, miałem równie przyjemny wieczór, bo niespodziewanie do Zawiercia przyjechał mój dawny przyjaciel z rodziną i wyszliśmy na miasto, żeby powspominać stare, dobre czasy.

Dzisiaj mamy wtorek i dzisiaj pracuje mi się tak, jak zazwyczaj ma to miejsce w poniedziałki, doradca ds. sprzedaży Zawiercie. Gdy tylko podniosłem się z łóżka z lekkim bólem głowy to od razu wiedziałem, że dzisiejszy dzień będzie taki sobie i raczej nie zapamiętam go jako coś cudownego. Poranny ból głowy zawsze oznacza, że nawet gdybym bardzo chciał to i tak mniej więcej do godziny 12.00 nie uda mi się go pozbyć. Cóż, lekki kac chyba każdego kiedyś dotknął i każdy wie na czym on polega. Trzeba go przeczekać i tyle.

W pracy jestem mniej więcej od dwóch godzin i na razie nie zrobiłem zbyt wiele. Cały czas łapię za słuchawkę i próbuję dzwonić do klientów, jednak albo mi coś przerywa, albo klient nie odbiera, albo nie jest zainteresowany. Od rana nic jeszcze nie sprzedałem, podczas gdy inni doradcy mają już pierwsze transakcje na swoim koncie. Mam nadzieję, że po 12.00 moja forma się odmieni i nadrobię wszelkie straty.

Brak chęci do pracy

s99Mamy początek dnia, niedawno minęła godzina 9.00 rano, czyli chwila, w której na dobre rozpoczynam wykonywanie swoich zawodowych obowiązków, a mnie dopadł jakiś wielki leń i brak chęci do wykonywania codziennych obowiązków. Zazwyczaj o tej porze aż tryskam energią i nie wiem co ze sobą zrobić – taka rozpiera mnie witalność i chęć do pracy.

Jako doradca sprzedaży Mielec muszę odpowiednio się zachowywać i w odpowiedni sposób rozmawiać z klientami, a do tego przecież potrzebny jest dobry humor i odpowiednie nastawienie, których dzisiaj ewidentnie mi brakuje. Wydawać się powinno, że akurat dzisiaj mój humor powinien być jak najlepszy. Do upragnionego urlopu wypoczynkowego, na który szykuję się razem z moją małżonką został mi zaledwie tydzień – ostatnich pięć dni pracy poprzedzających wyjazd do Kenii, o którym marzyliśmy od dłuższego czasu.

Urlop tuż tuż, więc humor powinien być przedni. Niestety taki nie jest i muszę sztucznie potęgować w sobie chęć do pracy wmawiając sobie, że jednak chce mi się pracować i wypijając ogromne ilości kawy i napojów energetycznych. Od rana zdążyłem już wypić jedną filiżankę kawy i parę łyków litrowego napoju energetycznego. Żołądek stanie mi od tego kantem, ale co zrobić. Czasem trzeba się jakoś wspomóc, a dzisiaj jest to szczególnie wskazane.

Miejsce pracy

19Gdybyście weszli do naszego działu sprzedażowego i rozejrzeli się po całym wnętrzu zauważylibyście, że biurko niemal każdego sprzedawcy ma w sobie coś charakterystycznego – coś, co naprowadza kim jest osoba siedząca na danym stanowisku pracy i wypełniająca zadania doradcy ds. sprzedaży. Znając wszystkich pracowników naszego działu i nie wiedząc gdzie oni siedzą na pewno bylibyście w stanie przyporządkować przynajmniej część biurek do ich prawowitych właścicieli.  Oczywiście w dziale nadal znajduje się kilka biurek typowych i mało charakterystycznych, jednak te są zazwyczaj okupowane przez tych pracowników, którzy najszybciej rezygnują z pracy. Jest u nas taka zasada, że gdy zaczynasz pracę doradcy dostajesz na początku jedno z gorszych biurek, a gdy po kilku miesiącach nadal chcesz pracować w zawodzie doradcy, zostajesz przeniesiony na jakieś wygodniejsze stanowisko pracy.

I tak, biurko położone najbliżej okna należy do Waldka. Waldek jest wielkim fanem piłki nożnej, dlatego wiele jego akcesoriów biurowych jest związanych właśnie z futbolem. Waldek ma długopisy z nazwami drużyn piłkarskich, notatnik z napisem FC Barcelona i mini-szalik kibica przyczepiony do dolnej części biurka. Zaraz obok Waldka siedzi Iwona, która z kolei pasjonuje się różnego rodzaju zbieractwem, doradca ds. sprzedaży Sosnowiec. Zbiera wszystko – od figurek po kapselki od Tymbarków. Na jej biurko znaleźć można kilka okazów z paru kolekcji, które niejako wspierają Iwonę w jej zadaniach zawodowych. Zdecydowanie jedno z najbardziej oryginalnych biurek posiada Monika, która ma obsesję na punkcie czystości. Jej biurko jest zawsze perfekcyjnie czyste, bez choćby jednej plamki korektora czy rozlanej kawy. Biurka pozostałych pracowników nie są aż tak czyste.

Informacja to podstawa

18Po naszym wrocławskim dziale sprzedażowym krążą plotki, że od przyszłego tygodnia ma do nas dołączyć jakiś nowy doradca ds. sprzedaży Wrocław. Plotki odnośnie zatrudnienia nowych pracowników są u nas zjawiskiem nietypowym, bo jeśli nasz zespół miał zostać powiększony, zawsze dowiadywaliśmy się o tym oficjalnym kanałem i to na dużo wcześniej niż zaledwie tydzień. Skoro do tej pory kierownik działu nie powiedział nic na temat nowego pracownika to pewnie są to zwykłe, niepotwierdzone niczym domniemywania i przewidywania. Ktoś usłyszał coś, czego dokładnie nie zrozumiał, czego nie zrozumiał to sobie dopowiedział i takim sposobem doszliśmy do tego, że całe biuro aż huczy od domysłów dotyczących nowego pracownika.

Jeśli jednak okaże się, że z początkiem nowego tygodnia w naszym biurze pracę rozpocznie nowy doradca sprzedażowy, będę szczerze zdziwiony i równie szczerze zbulwersowany zachowaniem kierownika i tym, że ani słowem nie pisnął na temat nowego kolegi lub koleżanki. Pewnie w większości firm przyjęło się, że o nowych współpracownikach sprzedawcy dowiadują się tego samego dnia, w którym tamci rozpoczynają wypełnianie swoich obowiązków, jednak u nas panuje przeświadczenie, że pracownik dobrze doinformowany jest pracownikiem dobrze pracującym. Informacja w naszej firmie jest podstawą wszelkich podstaw. To dlatego na 80% jestem przekonany, że żadnego nowego pracownika nie ma i na razie nie będzie.

Dałam radę

16Pół roku temu postanowiłam sobie, że w końcu muszę wziąć się za cięższą pracę i dogonić w swoich wynikach sprzedażowych najlepszych doradców klienta zatrudnionych w mojej firmie. Przez rok pracowałam sobie trochę na wariata, raz zarabiając kilka tysięcy złotych, a raz ledwie wyciągając najniższą krajową. Jestem już dojrzałą i zaradną młodą kobietą, dlatego postanowiłam zmienić swoje nastawienie do pracy i w końcu wziąć się za rzetelne wykonywanie swoich obowiązków każdego dnia, a nie jedynie wtedy, kiedy mi się zachce. Skoro inni doradcy sprzedażowi są w stanie zarabiać po kilka tysięcy złotych każdego miesiąca, to i ja powinnam coś takiego umieć zrobić. Chciałam przede wszystkim udowodnić sobie, że potrafię. Z drugiej strony chciałam również dać pstryczka w nos Sylwii, która uważa się za niekwestionowaną liderkę sprzedaży w naszym zespole. Chciałam jej udowodnić, że jej pozycja w zespole wcale nie jest taka ugruntowana i nawet ja potrafię mieć wyższe wyniki sprzedażowe.

Realizacja planu osiągnięcia sprzedaży życia miała zająć mi prawie cały rok (wiadomo – musiałam przecież przystosować się do intensywniejszej pracy), jednak już po pierwszych dwóch miesiącach zdałam sobie sprawę, że aż tak długi okres czasu potrzebny mi nie będzie, doradca ds. sprzedaży Elbląg. Gdy już zabrałam się do intensywnej pracy nagle okazało się, że sprzedaż idzie mi całkiem nieźle i klienci praktycznie mnie uwielbiają. Nie wiem co robiło na nich takie wrażenie – płomiennorude włosy, moje rubensowskie kształty czy może pełen profesjonalizm. Cokolwiek by to nie było, najważniejsze, że przynosiło odpowiedni skutek. Z miesiąca na miesiąc moja sprzedaż rosła, a Sylwia miała coraz żałośniejszą minę. W końcu w tym miesiącu udało mi się przebić jej wynik i tym samym pokazać, że dla chcącego nic trudnego!

Ocena pracowników

15100% wypełnianie swoich codziennych obowiązków w pracy doradcy ds. sprzedaży nie zawsze jest możliwe, bo jak wiadomo, w ciągu miesiąca, a nawet jednego tygodnia możemy mieć różny nastrój, różny zapał do pracy i różną werwę. To, co wydawało nam się nie do zrealizowania we wtorek może okazać się całkiem realne w czwartek, kiedy to jesteśmy w dobrym humorze i mamy wrażenie, że tego dnia możemy góry przenosić. Ocena efektywności pracy danego sprzedawcy polega więc nie tylko na wyrywkowym sprawdzaniu wyników danego pracownika, a również na szerszej analizie jego pracy w dłuższym okresie pracy. Chcąc kontrolować pojedyncze, przypadkowo rozsiane po kalendarzu dni może się zdarzyć sytuacja, że w przypadku świetnego pracownika trafimy akurat na tych kilka chwil, w których jego forma spada. Przykładowo, pan X jest świetnym doradcą przez 200 dni w roku, natomiast przez 10 ma bardzo zły humor i nie robi praktycznie nic. Czy w takim wypadku możemy określić efektywność pana X jedynie na podstawie tych gorszych dni? Oczywiście, że nie.

Jako dobry kierownik działu sprzedaży dobrze wiem jak oceniać moich pracowników i jak motywować ich do pracy, doradca ds. sprzedaży Chorzów. Wszystkich swoich podwładnych staram się traktować jednakowo i rozumieć, że danego dnia mogą mieć nieco gorsze wyniki, bo akurat coś im tam nie wyszło. Ważne, żeby w ogólnym rozrachunku efektywność ich pracy kształtowała się na poziomie odpowiednim. No sami powiedzcie – czy nie jestem kierownikiem idealnym?

Zmiana nastawienia

10Albo mi się wydaje, albo wszyscy pracownicy mojego działu patrzą na mnie ostatnimi czasy nieco podejrzliwie. Nie wiem co jest tego przyczyną, bo przecież przez ostatnich kilka miesięcy wszystko było dobrze, a teraz nagle zostałam wykluczona z grupy pracowników i nie jestem już zapraszana na żadne imprezy organizowane przez któregokolwiek z  kolegów z pracy. Moje biurko zawsze stało nieco z uboczu, jednak dopóki byłam lubiana i traktowana jak swój, w ogóle mi to nie przeszkadzało, a nawet odpowiadało – jako jedyna miałam trochę więcej spokoju i ciszy. Teraz oddzielność mojego biurka od reszty jeszcze bardziej akcentuje barierę, jaka ostatnimi czasy wyrosła między mną i resztą.

Niedawno postanowiłam nawet zanalizować dlaczego znajomi z pracy zmienili swoje nastawienie w stosunku do mojej osoby. Ani się z nikim nie pokłóciłam, ani nie osiągnęłam najlepszego wyniku sprzedażowego w całym dziale, doradca ds. sprzedaży Białystok. Pracowałam jak zwykle i z wszystkimi rozmawiałam jak zwykle. Kierownik wcale mnie nie wyróżnia, a mój pracodawca pewnie nawet nie wie kim jestem. Jak widać, jestem zupełnie bez zarzutu, a mimo to musiało stać się coś, co nagle zmieniło stosunki w moim dziale. Jeśli tak dalej pójdzie to chyba pójdę do kogoś z grupy swoich znajomych i otwarcie zapytam o co im wszystkim chodzi. Dłużej tego nie zniosę – nie chcę być szykanowana i nielubiana. W swojej pracy chcę się czuć dobrze!

Sama sprzedaż

9Stanowisko doradcy ds. sprzedaży, jak sama nazwa wskazuje jest posadą związaną ze sprzedażą. Mimo to, gdy podejmowałem się tego typu zajęcia nie sądziłem, że sprzedaż będzie aż tak obezwładniająca, przytłaczająca i tak wszechobecna. Myślałem, że w trakcie pracy będę miał czas na spokojne zjedzenie drugiego śniadania i lunchu, na sporządzenie wszystkich niezbędnych zestawień i dokumentacji, a tu okazało się, że czasu jest naprawdę mało i wszystko trzeba robić jak najszybciej. Już pierwszego dnia w pracy zrozumiałem, że o długich obiadkach czy relaksacyjnych posiadówach przy kawie mogę w tej firmie zapomnieć. Tutaj liczy się tylko klient i sprzedaż. Sprzedaż, sprzedaż i jeszcze raz sprzedaż, a my, pracownicy jesteśmy na szarym końcu długiej listy rzeczy ważnych i ważniejszych.

Pierwszego dnia do pracy zabrałem ze sobą mnóstwo jedzenia do rozgrzania w mikrofalówce, jednak następnego dnia nie popełniłem już tego samego błędu. Wziąłem jedynie mnóstwo kanapek, które łatwo jest skonsumować między jednym telefonem klienta, a drugim, doradca ds. sprzedaży Gdańsk. Odgrzewanie zup czy pełnych obiadów w ogóle nie wchodzi w moim zawodzie w rachubę, bo oznacza niepotrzebne marnowanie czasu na stanie przy mikrofalówce i pilnowanie czy jedzenie się nie przypala. Dodatkowo, gorący posiłek je się dużo dłużej niż ten zimny, co znów przeważa szalę zwycięstwa na stronę kanapek.